Od „sorodówki” po „ozempic face”. Czego slang medyków uczy nas o polskim systemie ochrony zdrowia i nowych trendach w medycynie?
9 czerwca 2026·Alicja Bartniczuk

Od „sorodówki” po „ozempic face”. Czego slang medyków uczy nas o polskim systemie ochrony zdrowia i nowych trendach w medycynie?

Na to, jak dziś mówimy o medycynie, coraz silniej wpływają popkultura i media. Seriale takie jak The Pitt, Doktor House, The Good Doctor czy polskie Na dobre i na złe - nie tylko pokazują kulisy pracy personelu medycznego, ale też oswajają odbiorców z językiem medycyny. Do tego rozwija się język młodego pokolenia, który jest dynamiczny, pełen skrótów, zapożyczeń oraz odniesień do Internetu i coraz śmielej przenika do świata medycyny. Tworzy to mieszankę specjalistycznej terminologii oraz codziennego, lifestylowego języka.

Z drugiej strony, język ten odzwierciedla także zmiany lub ich brak, w samej ochronie zdrowia. Dzięki plebiscytowi na Medyczne Słowo Roku, zorganizowanemu przez ubezpieczyciela INTER Polska, możemy lepiej zrozumieć, za pomocą jakiego słownictwa porozumiewają się współcześnie młodzi adepci nauk medycznych, a także co mówi to o kierunku zmian polskiego systemu ochrony zdrowia.

Popkultura na kozetce, czyli zdrowie estetyczne

Coraz to nowsze trendy i idee błyskawicznie trafiają do polskiego języka - także tego medycznego. Najlepszy przykład? Ozempic. Lek stosowany przy cukrzycy typu 2-go, który zrobił zawrotną karierę w świecie show-biznesu jako sposób na szybkie odchudzanie. W ślad za nim pojawiło się, wskazywane także w plebiscycie, określenie ozempic face, opisujące charakterystyczną zmianę rysów twarzy po utracie wagi. To pokazuje, jak szybko medycyna przenika do popkultury… i odwrotnie.

20 finałowych słów w Plebiscycie na Medyczne Słowo Roku 2026
20 finałowych słów w Plebiscycie na Medyczne Słowo Roku 2026

Swoje robią też media społecznościowe. Trendy z TikToka redefiniują sposób, w jaki myślimy o zdrowiu i wyglądzie. Jedzenie skincare to już nie niszowe hasło, ale coraz powszechniejsze podejście... bo jedzenie ma nie tylko odżywiać, ale też poprawiać kondycję skóry, działać „od środka” i wspierać młody wygląd. To prosty, chwytliwy koncept, który łączy dietę, medycynę i lifestyle.

Efekt? Leki, dieta i zdrowe nawyki przestają być wyłącznie domeną gabinetów specjalistów, a stają się częścią popkulturowej narracji o wyglądzie i stylu życia. Narracji, którą coraz częściej możemy usłyszeć w gabinecie lekarskim, u dietetyka lub fizjoterapeuty. Język zawsze nadąża za zmianami, dzięki czemu wiemy, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale również element naszego wizerunku.

Kiedy język obnaża realia ochrony zdrowia?

Z drugiej strony szybko wracamy na ziemię, czyli na nasze podwórko i do realiów polskiego systemu ochrony zdrowia. Kolejne pojęcie z plebiscytu – geriatryzacja - trafnie oddaje skalę wyzwań: rośnie liczba starszych pacjentów, ale starzeje się też sam personel medyczny. Ponad 30% pielęgniarek jest w wieku 50–59 lat, a młodych w zawodzie wciąż brakuje (dane GUS). To słowo nie jest więc tylko opisem trendu demograficznego, ale sygnałem narastającego napięcia w systemie.

Sorodówka chyba jedno z najbardziej gorzkich haseł, które zostały zgłoszone w Medycznym Słowie Roku. Słowo to powstało w odpowiedzi na zamykanie oddziałów położniczych i sytuacje, w których kobiety zmuszone są rodzić na SOR-ach. Trudno o bardziej dosadny przykład tego, jak język potrafi obnażać systemowe problemy i przy okazji radzić sobie z nimi poprzez czarny humor.

- Język pomaga oswajać rzeczywistość, bo ją konstruuje. W języku możemy opowiedzieć sobie zmiany, które się dzieją. Zamykanie porodówek jest problemem, z którym będziemy mierzyli się coraz częściej. Być może również z zamykaniem oddziałów neonatologicznych, czy pediatrycznych – kryzys demograficzny już nie puka do drzwi. Drzwi są otwarte i potrzebujemy geriatrów- komentuje dr hab. Maria Świątkiewicz-Mośny, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Młoda krew w starych murach

Jak w tym wszystkim odnajduje się personel? Młodzi coraz częściej mówią o sobie, określając się jako medstudenci. Nie jest to tylko neutralne określenie statusu akademickiego. To świadome samookreślenie, które buduje poczucie przynależności do konkretnej społeczności.

Medstudent to ktoś, kto nie tylko studiuje medycynę albo pokrewne kierunki, ale też żyje według ich rytmu, dzieli się doświadczeniami w mediach społecznościowych i współtworzy charakterystyczny styl życia. Hasztag #medstudent działa dziś jak znak rozpoznawczy i jest symbolem wejścia w wymagający, ale też wspólnotowy świat - dodaje Dariusz Kondas, członek zarządu ubezpieczyciela INTER Polska, organizatora plebiscytu na Medyczne Słowo Roku 2026.

Ten świat szybko weryfikuje wyobrażenia. Kolorowe scrubsy, czyli charakterystyczne ubrania medyków, znane nie tylko z życia, ale także z social mediów czy seriali, zderzają się z uczelnianą i szpitalną rzeczywistością. Codzienność to nie tylko wiedza, ale też sposoby na jej przetrwanie – tak jak słynna „baza” z pytaniami, która dla wielu staje się nieformalnym i nieodzownym narzędziem nauki i wsparcia.

W praktyce pojawia się też język, który pomaga oswoić trudności. Idiopatyczny to takie słowo wytrych na przypadki, których nie da się łatwo wyjaśnić, a katakumby są określeniem szpitalnych korytarzy, które studenci przemierzają, często w półmroku, między zajęciami a dyżurami. To określenia z pogranicza humoru i doświadczenia, dobrze znane każdemu, kto miał styczność z systemem od środka.

Młodzieżowy język medycyny to coś więcej niż żargon – to sposób na budowanie zawodowej tożsamości i dumy. Hasła zgłoszone do plebiscytu, takie jak nursygirl, pokazują, że młode pielęgniarki coraz śmielej mówią o swojej roli na własnych zasadach. Nie tylko w kontekście pracy, ale także misji, która wymaga ogromnej odpowiedzialności i zaangażowania. To także próba odzyskania narracji o zawodzie, który przez lata bywał niedoceniany. Dziś młode pokolenie opowiada o nim własnym językiem, który jest bardziej bezpośrednim, autentycznym i dopasowanym do realiów codziennej pracy.

Współczesny słownik medyczny to prawdziwy miks: nowych technologii, trendów wellness, wpływów popkultury i czarnego humoru personelu. I mówi więcej, niż mogłoby się wydawać. Dziś medycyna to już nie tylko leczenie chorób, to też styl życia, sposób myślenia o sobie i swoim ciele, ale też codzienne zmagania z realiami systemu.

Slang młodych przedstawicieli personelu medycznego nie bierze się znikąd. To coś więcej niż sposób komunikacji… to swoista tarcza ochronna, która pomaga rozładować napięcie, budować tożsamość i radzić sobie z wymagającą codziennością. Współczesny szpital, przychodnia czy gabinet fizjoterapeuty to świat kontrastów - z jednej strony nowoczesne technologie, a z drugiej braki kadrowe oraz systemowe ograniczenia. I to właśnie w języku te napięcia widać najszybciej i najwyraźniej.

Medyczne Słowo Roku pokazało, że język studentów bywa szczerym komentarzem do rzeczywistości, której często nie widać w oficjalnych komunikatach. W zgłoszeniach pojawiają się zarówno hasła inspirowane social mediami i trendami zdrowotnymi, jak i słowa opisujące codzienne wyzwania szpitali czy uczelni medycznych. To sprawia, że plebiscyt staje się czymś więcej niż zabawą językową - jest sposobem uchwycenia nastrojów, doświadczeń i obserwacji młodych ludzi wchodzących do świata medycyny. Już pierwsza edycja pokazała, że warto ten język traktować poważnie. I nie możemy się doczekać, co przyniosą kolejne odsłony Medycznego Słowa Rokumówi Justyna Kowalczyk, Dyrektorka Biura Marketingu i Sprzedaży Bezpośredniej ubezpieczyciela INTER Polska, organizatora plebiscytu na Medyczne Słowo Roku 2026.

Plebiscyt na Medyczne Słowo Roku w liczbach

Tegoroczna edycja plebiscytu pokazała, że język medycyny się zmienia - jest on bardziej młodzieżowy i viralowy. Nie słyszmy go już tylko w gabinetach i salach wykładowych, ale też w mediach społecznościowych.

Słowa, które znalazły się w topowej 20-stce najczęściej wskazywanych haseł można podzielić na kilka wyraźnych grup tematycznych. Pierwsza to technologia i przyszłość medycyny: diagnozAI, teletriaż, metazdrowie. Druga to zdrowie jako styl życia: Ozempic face, jedzenie skincare, dopamine detox, longevity. W trzeciej kategorii są słowa związane z systemem opieki zdrowia: medstudent, katakumby, sorodówka, nursygirl czy scrubsy.

W plebiscycie wygrało słowo „medstudent” określające społeczność studentów kierunków medycznych. Na podium znalazły się również takie słowa jak SORodówka i farmakogenetyka.

Zwycięskie słowo w tegorocznej edycji plebiscytu na Medyczne Słowo Roku organizowanego przez INTER Polska
Zwycięskie słowo w tegorocznej edycji plebiscytu na Medyczne Słowo Roku organizowanego przez INTER Polska

Wśród zgłoszonych haseł widać coś więcej niż tylko ranking popularnych słów. Uczestnicy plebiscytu wybierali słowa, które pomagają im nazwać emocje oraz doświadczenia: dumę, stres, ambicję, zmęczenie, humor, dystans i potrzebę wspólnoty. Widać w tym język pokolenia, które chce mówić o medycynie po swojemu – mniej oficjalnie, bardziej bezpośrednio i często z przymrużeniem oka.

W głosowaniu na Medyczne Słowo Roku 2026 wzięło udział prawie 500 osób. Zgłoszenia napłynęły z ponad 11 uczelni medycznych w Polsce. Wśród uczestników byli studenci kierunku lekarskiego, ale także osoby związane z innymi kierunkami medycznymi, takich jak pielęgniarstwo, ratownictwo medyczne czy kierunek lekarsko-dentystyczny.

Studenci jakich kierunków oddali najwięcej głosów?
Studenci jakich kierunków oddali najwięcej głosów?

Więcej informacji na temat plebiscytu: www.medycznesloworoku.pl.

Kontakt: biuroprasowe@interpolska.pl

O INTER Polska

INTER Polska to ubezpieczyciel z ponad 30-letnim doświadczeniem, specjalizujący się w rozwiązaniach ubezpieczeniowych dla sektora medycznego oraz w zdrowotnych benefitach dla pracowników firm. Więcej: www.interpolska.pl